sobota, 16 stycznia 2016

Cmok w Nowy Rok

Trochę późno dodaję ten post, ale jakoś unikałam komputera - większość czasu spędziłam na przemyśleniach.
Nowy rok, nowe cele i postanowienia.
Powiem szczerze że nowe cele są tymi starymi z poprzedniego roku z tym że jak dobrze zawieje to zacznę spełniać swoje małe marzenia jeszcze w tym roku- czego pragnę z całego serca no aleeeeeeee nie spełnię ich bez Was kochani.
Doceniając moją pracę napędzacie mnie do dalszego działania. W każde najmniejsze zamówienie wkładam całe swoje serce i robię wszystko by moja twórczość wywołała uśmiech na twarzy.
 ....................................................................................................................................................................
Końcówka roku była okropna i już prawie miałam się poddać... dosłownie rzucić wszystko w pi-du i jeszcze dalej gdy widziałam dziwne reakcje czy słyszałam równie idiotyczne komentarze. Porównywanie moich prac do chińszczyzny bądź mówienie mi że jestem " nienormalna  żeby brać tyle pieniędzy ZA TO " było bardzo nie na miejscu. Takie zachowanie ludzi nie zachęcało mnie do tworzenia, było mi przykro że człowiek nie potrafi szanować siebie ani swojej pracy  (" jeśli nie szanuję siebie to jak mogę szanować innych" ) Ale wśród ludzi którzy nasiąkli goryczą i jadem znalazły się również anioły które wywołały uśmiech.
O to wyjątkowy prezent od serca od Pani Władysławy, postanowiłam się nim podzielić :


Ja kochani życzę wam tego samego :* 
Wasza twórczo pokręcona Marta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz