Foto-Moni
czwartek, 28 stycznia 2016
Twórcze nocki - twórcze spotkania- marzenia na pograniczu snu
Nocą jestem sową , rankiem skowronkiem , popołudniem zombie ;)
Próbuję posklejać myśli i słowa w post. Trochę ciężko mi je zebrać i coś stworzyć z racji iż mało miałam snu (twórcza nocka).
Jak wiecie Kocham tworzyć, a w szczególności nocą <3 cisza...spokój.... i nikt nie potrzebuje super bohatera od zadań specjalnych . Właśnie nocą przemieniam się w wulkan pomysłów . Mam ich tak dużo że musiałabym się sklonować żeby je wszystkie zrealizować ... choć nie wiem czy to jest dobry pomysł znając mój charakter. Czasami tylko brak mi towarzysza z którym mogłabym pogadać wypić kieliszek wina .... czy też kawusię ;) i wymienić się twórczymi spostrzeżeniami. Dlatego marzy mi się pracownia gdzieś poza granicami mieszkania. Takie moje "małe" atelier dostępne dla osób które kochają zakupywać rękodzieło lub tak jak ja kochają tworzyć.
Na razie jest to niespełnione marzenie ( musiałabym chyba w lotto wygrać ... ) a małe twórczo-sutaszowe spotkania raz na jakiś czas mam z Marzenką i tworzymy nocą i wtedy właśnie super mamy/żony/kochanki :P ;) zamieniają się po prostu w artystki .
zapraszam was na blog Marzenki http://materosn.blogspot.com/ oraz 2 fp : https://www.facebook.com/niezwyklymateuszhalejcio/
https://www.facebook.com/groups/1388101638097798/?fref=ts
Próbuję posklejać myśli i słowa w post. Trochę ciężko mi je zebrać i coś stworzyć z racji iż mało miałam snu (twórcza nocka).
Jak wiecie Kocham tworzyć, a w szczególności nocą <3 cisza...spokój.... i nikt nie potrzebuje super bohatera od zadań specjalnych . Właśnie nocą przemieniam się w wulkan pomysłów . Mam ich tak dużo że musiałabym się sklonować żeby je wszystkie zrealizować ... choć nie wiem czy to jest dobry pomysł znając mój charakter. Czasami tylko brak mi towarzysza z którym mogłabym pogadać wypić kieliszek wina .... czy też kawusię ;) i wymienić się twórczymi spostrzeżeniami. Dlatego marzy mi się pracownia gdzieś poza granicami mieszkania. Takie moje "małe" atelier dostępne dla osób które kochają zakupywać rękodzieło lub tak jak ja kochają tworzyć.
Na razie jest to niespełnione marzenie ( musiałabym chyba w lotto wygrać ... ) a małe twórczo-sutaszowe spotkania raz na jakiś czas mam z Marzenką i tworzymy nocą i wtedy właśnie super mamy/żony/kochanki :P ;) zamieniają się po prostu w artystki .
zapraszam was na blog Marzenki http://materosn.blogspot.com/ oraz 2 fp : https://www.facebook.com/niezwyklymateuszhalejcio/
https://www.facebook.com/groups/1388101638097798/?fref=ts
niedziela, 24 stycznia 2016
niedziela, 17 stycznia 2016
Wyzwanie Kreatywny Kufer " Dary Morza "
Dziś przedstawiam wam pracę stworzoną specjalnie na wyzwanie tematyczne
Kreatywnego Kufra (klik) Wisior : "Dary Morza"
Muszlę otuliłam sznureczkami do sutaszu (metoda : haft sutasz ) wykańczając ją perełkami szklanymi oraz koralikami TOHO . Kolory wykonania pracy podpowiedziała mi sama Matka Natura dając w prezencie tą niezwykłą muszlę.
sobota, 16 stycznia 2016
Cmok w Nowy Rok
Trochę późno dodaję ten post, ale jakoś unikałam komputera - większość czasu spędziłam na przemyśleniach.
Nowy rok, nowe cele i postanowienia.
Powiem szczerze że nowe cele są tymi starymi z poprzedniego roku z tym że jak dobrze zawieje to zacznę spełniać swoje małe marzenia jeszcze w tym roku- czego pragnę z całego serca no aleeeeeeee nie spełnię ich bez Was kochani.
Doceniając moją pracę napędzacie mnie do dalszego działania. W każde najmniejsze zamówienie wkładam całe swoje serce i robię wszystko by moja twórczość wywołała uśmiech na twarzy.
....................................................................................................................................................................
Końcówka roku była okropna i już prawie miałam się poddać... dosłownie rzucić wszystko w pi-du i jeszcze dalej gdy widziałam dziwne reakcje czy słyszałam równie idiotyczne komentarze. Porównywanie moich prac do chińszczyzny bądź mówienie mi że jestem " nienormalna żeby brać tyle pieniędzy ZA TO " było bardzo nie na miejscu. Takie zachowanie ludzi nie zachęcało mnie do tworzenia, było mi przykro że człowiek nie potrafi szanować siebie ani swojej pracy (" jeśli nie szanuję siebie to jak mogę szanować innych" ) Ale wśród ludzi którzy nasiąkli goryczą i jadem znalazły się również anioły które wywołały uśmiech.
O to wyjątkowy prezent od serca od Pani Władysławy, postanowiłam się nim podzielić :
Ja kochani życzę wam tego samego :*
Wasza twórczo pokręcona Marta
Nowy rok, nowe cele i postanowienia.
Powiem szczerze że nowe cele są tymi starymi z poprzedniego roku z tym że jak dobrze zawieje to zacznę spełniać swoje małe marzenia jeszcze w tym roku- czego pragnę z całego serca no aleeeeeeee nie spełnię ich bez Was kochani.
Doceniając moją pracę napędzacie mnie do dalszego działania. W każde najmniejsze zamówienie wkładam całe swoje serce i robię wszystko by moja twórczość wywołała uśmiech na twarzy.
....................................................................................................................................................................
Końcówka roku była okropna i już prawie miałam się poddać... dosłownie rzucić wszystko w pi-du i jeszcze dalej gdy widziałam dziwne reakcje czy słyszałam równie idiotyczne komentarze. Porównywanie moich prac do chińszczyzny bądź mówienie mi że jestem " nienormalna żeby brać tyle pieniędzy ZA TO " było bardzo nie na miejscu. Takie zachowanie ludzi nie zachęcało mnie do tworzenia, było mi przykro że człowiek nie potrafi szanować siebie ani swojej pracy (" jeśli nie szanuję siebie to jak mogę szanować innych" ) Ale wśród ludzi którzy nasiąkli goryczą i jadem znalazły się również anioły które wywołały uśmiech.
O to wyjątkowy prezent od serca od Pani Władysławy, postanowiłam się nim podzielić :
Ja kochani życzę wam tego samego :*
Wasza twórczo pokręcona Marta
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
