sobota, 5 marca 2016

Powrót do szycia ;)


Odkąd pamiętam zawsze ciągnęło mnie do szycia. Mama przekazała mi twórcze geny ;)
Swoją pierwszą w życiu bluzkę szyłam przez całe wakacje ... ręcznie ... i jeszcze to był jeans. Miałam 10-11 lat już wtedy zaczęła we mnie kiełkować miłość do projektowania ubrań.
Po takim kursie jakim mama mi dała miałam dosyć szycia, ale dzięki temu czegoś się nauczyłam i wykorzystuję teraz tą wiedzę.
Na swoją maszynę do szycia czekałam bardzooooooo długo . Tata sprezentował mi ją jakieś 4 lata temu ( o ile dobrze pamiętam) , a tak wcześniej jak potrzebowałam coś zrobić to jeździłam do babci.
Raczej byłam samoukiem - metoda prób i błędów  + chęć dążenia do perfekcji. Choć nie ukrywam że marzyłby mi się jakiś fajny kurs szycia i kroju. Kto wie co przyniesie życie ;)

Na razie przedstawiam wam moje drobne "uszytki "